Wkrótce w Radomiu ruszy nowy Miejski Urząd Pracy w Radomiu – potencjalna szansa na realną poprawę jakości usług dla pracodawców i osób poszukujących pracy. Tymczasem doświadczenia z dotychczasowym Powiatowy Urząd Pracy w Radomiu budzą wątpliwości: mianowania „po znajomości”, brak kompetencji, układy, a przedsiębiorcy alarmują: staże stają się pułapką, a po ich zakończeniu – więcej zobowiązań niż zysków. Czy nowe rozwiązanie faktycznie przyniesie zmiany?
Urzędy pracy są instytucjami służącymi rejestracji bezrobotnych, pośrednictwu pracy, aktywizacji zawodowej, obsłudze dotacji oraz finansowaniu staży. Ich działanie reguluje Ustawa o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy. W teorii mają wspierać zarówno przedsiębiorców, jak i osoby poszukujące zatrudnienia. W praktyce – bywa różnie.
Patologie Powiatowego Urzędu Pracy w Radomiu
W Radomiu od lat pojawiają się sygnały dotyczące niewłaściwej pracy urzędników: brak kompetencji, mianowania po znajomości oraz rekrutacje prowadzone w sposób daleki od profesjonalizmu. Nasza redakcja przeprowadziła własną rekrutację, w której z ponad 30 zgłoszeń tylko 2 osoby spełniały minimalne wymagania, z czego jedna była powiązana personalnie z dyrekcją PUP.
Staże – pomoc czy pułapka?
Staże mają być jednym z filarów wsparcia przedsiębiorców, lecz w rzeczywistości często prowadzą do szeregu problemów: od blokady w pozyskiwaniu środków unijnych (pomoc de minimis) po konieczność zatrudnienia osoby nieprzygotowanej do pracy.
Spróbuj tylko nie zatrudnić po stażu
Firmy w Radomiu często są pod presją, by zatrudnić stażystę po zakończonym stażu – nawet jeśli osoba nie spełnia oczekiwań. Dodatkowo forma zatrudnienia narzucona przez PUP to umowa o pracę, najbardziej obciążona składkami (do 64% kosztu pracodawcy). Szacunkowe koszty: – Koszt wyszkolenia i wdrożenia stażysty po stronie firmy: 60 000 zł – Koszt PUP przy 12-miesięcznym stażu: 18 000 zł – Dopłata przedsiębiorcy: 42 000 zł Im więcej stażystów, tym koszty rosną wykładniczo: 2 stażystów = 84 000 zł dopłaty, 3 = 126 000 zł itd. Wniosek: staż z PUP nie opłaca się z powodu realnych kosztów, blokady dostępu do funduszy UE, ryzyka prawnego i niskiej jakości kandydatów.
W praktyce przedsiębiorcy w Radomiu często zmagają się z presją ze strony PUP, aby po zakończonym stażu zatrudnić stażystę na umowę o pracę, niezależnie od tego, czy osoba ta faktycznie nadaje się do pracy na danym stanowisku.
Choć przepisy mówią ogólnie, że pracodawca może, a nie musi zatrudniać stażystę, to treść konkretnych umów zawieranych z PUP Radom może prowadzić do sytuacji, w której brak zatrudnienia generuje kłopoty formalne, konieczność tłumaczeń, ryzyko sporów, a nawet roszczenia ze strony urzędu.
💰 Ukryty koszt stażysty: 60 000 zł po stronie pracodawcy
Stażysta nie jest „za darmo”.
Wbrew powszechnemu przekonaniu, że „PUP płaci”, a pracodawca „tylko korzysta”, realia wyglądają zupełnie inaczej.
Koszty po stronie pracodawcy – realne wyliczenie: ( patrz rys. poniżej)
-
Szkolenie, wdrożenie, przygotowanie miejsca pracy
-
Czas pracy pracownika-opiekuna
-
Mniejsza wydajność osoby bez doświadczenia
-
Przerwy organizacyjne i powtarzanie procesu
-
Materiały, narzędzia, stanowisko pracy
-
Oprogramowanie, licencje, infrastruktura
➡️ Średni koszt wyszkolenia jednego stażysty to ok. 60 000 złotych.
To wartość realna, obejmująca czas pracy zespołu, ponoszone ryzyka, a także utracone korzyści wynikające z tego, że nowy człowiek przez wiele miesięcy dopiero uczy się pracy.
💸 Koszt PUP: zaledwie 18 000 zł
W porównaniu:
-
Staż 12-miesięczny finansowany przez PUP
-
Środki wypłacane stażyście (ok. 1500 zł brutto miesięcznie + składki)
➡️ To około 18 000 zł kosztu po stronie PUP za cały rok stażu.
⚠️ Różnica? 42 000 zł pokrywa przedsiębiorca z własnego ryzyka.
Przedsiębiorca ponosi więc:
👉 60 000 zł kosztów realnych
minus
👉 18 000 zł finansowania z PUP
To oznacza, że:
➡️ 42 000 zł dopłaca sam pracodawca.
❗ A co jeśli takich stażystów jest kilku?
Koszt rośnie proporcjonalnie:
-
2 stażystów → 84 000 zł dopłaty przedsiębiorcy
-
3 stażystów → 126 000 zł dopłaty przedsiębiorcy
-
5 stażystów → 210 000 zł dopłaty przedsiębiorcy
I to przy założeniu, że wszyscy są przeciętni, nie sprawiają problemów, i nie trzeba ich zwalniać ani zastępować.
W praktyce część osób rezygnuje, zaczyna od nowa, wymaga ponownego szkolenia — co tylko zwiększa koszty.
❌ Czy staż z PUP się opłaca? – NIE❗
Oto pełne uzasadnienie:
1. Koszt dla pracodawcy jest astronomiczny (42 000 zł dopłaty do 1 osoby).
PUP finansuje tylko niewielką część procesu.
Największy koszt — szkolenie i wdrożenie — spada na firmę.
2. Stażysta nie daje na początku wartości — firma traci, zanim cokolwiek zyska.
To nie jest pracownik gotowy do działania.
To osoba, która w realnym świecie dopiero zaczyna.
3. Ryzyko formalne — presja na zatrudnienie, brak możliwości rezygnacji.
Umowy PUP często mają zapisy narzucające obowiązek zatrudnienia na umowę o pracę — najbardziej kosztowną formę umowy w Polsce (ok. 64% obciążeń).
4. Ryzyko prawne — możliwe roszczenia ze strony PUP.
Jeśli nie zatrudnisz — możesz mieć kontrolę, wezwanie do wyjaśnień, cofnięcie pomocy.
5. Utrata prawa do funduszy unijnych — nawet na 2 lata (pomoc de minimis).
To największa pułapka.
Jeden staż może oznaczać blokadę wszelkich dotacji i inwestycji.
6. Ryzyko niskich kompetencji stażystów.
Pracodawca nie ma wpływu na jakość kandydatów.
Zdarza się — jak w naszej redakcji — że urząd kieruje osoby kompletnie nieprzygotowane.
🔚 Wniosek
Staż z PUP opłaca się tylko PUP.
Przedsiębiorcy – nie.
Nigdy.
To rozwiązanie w obecnej formule obciąża pracodawcę finansowo, operacyjnie i prawnie, dając w zamian niewielkie korzyści.
Nadzieja – Miejski Urząd Pracy w Radomiu
Powstanie Miejskiego Urzędu Pracy budzi nadzieję. Dzięki nowej strukturze organizacyjnej, lepszemu nadzorowi i nowemu kierownictwu, w tym dyrektorowi Łukaszowi Molendzie byłemu dziennikarzowi, mieszkańcy Radomia mogą liczyć na nową jakość usług rynku pracy. Na koniec pragniemy życzyć naszebu bbyłemu koledze po fachu Panu dyrektorowi łukaszowi wszystkiego najlepszego na nowej drodze urzędniczego życia.
Autor: P.K.O

