Skandal w Szpitalu na Józefowie. Historia pewnego pacjenta i pytania, które wciąż pozostają bez odpowiedzi.
„To politycy powsadzani na stołki z ramienia swoich Partii. Dla nich pacjent to tylko numer statystyczny. Chyba, że jest się politykiem opcji rządzącej wtedy SOR działa jak trzeba.”
Wstęp
Dzisiejszy materiał jest dla naszej redakcji szczególny. Co smutne, dotyczy on naszego redakcyjnego kolegi, Piotra Stanisława Kołodziejczyka. Za jego zgodą postanowiliśmy opisać tę historię, ponieważ porusza ona kwestie ważne nie tylko dla jednego człowieka, ale również dla wielu pacjentów i ich rodzin.
Przed publikacją niniejszego materiału redakcja zapoznała się z obszerną dokumentacją dotyczącą opisywanej sprawy. Łączna objętość zgromadzonego materiału przekracza 1000 stron formatu A4.
Kim jest bohater tej historii?
Piotr Stanisław Kołodziejczyk jest dziennikarzem, publicystą i społecznikiem. Od lat angażuje się w projekty medialne i społeczne. Od wielu lat zmaga się również z cukrzycą, co zwiększa ryzyko powikłań związanych z infekcjami i urazami.
Sierpień 2024. Początek problemów
Według dokumentów przedstawionych redakcji początkiem całej historii było pogryzienie przez psa. Piotr zgłosił się na policję ale ta kazała mu samodzielnie szukać sprawczyni i jej psa. W kolejnych dniach pojawiły się niepokojące objawy dotyczące lewej nogi. Lekarz, który wcześniej pomagał Piotrowi, miał zalecić niezwłoczne zgłoszenie się na Szpitalny Oddział Ratunkowy na Józefowie. Lekarz ten był z przychodni chirurgicznej przy szpitalu.
Pierwsze wizyty na SOR Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego na Józefowie w Radomiu
Według dokumentów przedstawionych redakcji wykonywano badania laboratoryjne. Szczególną uwagę zwróciły wyniki CRP. Wartości tego parametru były wielokrotnie wyższe od wartości referencyjnych. Interpretacja tych wyników stanowi jeden z elementów podnoszonych naszego redakcyjnego kolegę. Piotr mimo pogarszającego się stanu zdrowia był odsyłany do domu.
Wrzesień 2024. Sytuacja staje się dramatyczna
Stan zdrowia Piotra stopniowo się pogarszał. Ból stawał się coraz silniejszy, a samodzielne poruszanie coraz trudniejsze. Według relacji bohatera jego szesnastoletnie dziecko pomagało mu w przemieszczaniu się przy użyciu wózka.
Transport karetką i leczenie
30 września 2024 roku konieczna była interwencja zespołu ratownictwa medycznego. Pacjent został przewieziony do szpitala Miejskiego w Radomiu, gdzie wdrożono intensywne leczenie. Łącznie wykonano sześć operacji chirurgicznych. Dzięki zaangażowaniu lekarzy udało się uniknąć amputacji całej kończyny, jednak konieczne było usunięcie części śródstopia. Dzięki zaangażowaniu i niesłychanej fachowości Pielęgniarek i pielęgniarzy a także salowych na oddziale Chirurgii cierpienie naszego kolegi było nieco mniejsze. Piotr w rozmowie wspomina: „ Zaangażowanie tych Ludzi , lekarzy , pielęgniarek salowych i całego personelu oddziału Chirurgii w szpitalu Miejskim powodowało, że choć ból fizyczny był czasem bardzo trudny do zniesienia ich dobre serce łagodziło go.” Pi9tr wspominał również drogę przebytą w karetce: ” W pewnym momencie zapytałem lekarza czy jedziemy na Józefów? Doktor ze szczerością w głosie odwiedział mi: nie, Pan już nie ma czasu. Jedziemy gdzie bliżej.” Na szczęście dla Niego pojechali do Szptala Miejskiego
Zapalenie kości i martwica tkanek
Według dokumentacji medycznej, z którą zapoznała się redakcja, po przyjęciu do Szpitala Miejskiego w Radomiu rozpoczęto szczegółową diagnostykę lewej stopy.
Jednym z kluczowych badań był rezonans magnetyczny (MRI), który wykazał rozległe zmiany zapalne obejmujące nie tylko tkanki miękkie, ale również kości przodostopia i śródstopia. Szpital na Józefowie nie zrobił go.
W karcie informacyjnej leczenia szpitalnego zapisano rozpoznanie:
„Naciek zapalny stopy lewej z zapaleniem kości przodostopia i śródstopia i obecnością martwaków kości.”
Dla osób niezwiązanych z medycyną warto wyjaśnić, że martwak kostny to fragment kości, który obumarł wskutek ciężkiego zakażenia i utraty ukrwienia. Taka tkanka nie ma możliwości samodzielnego wygojenia i stanowi źródło dalszego rozwoju infekcji.
W trakcie hospitalizacji stan pacjenta okresowo ulegał pogorszeniu. W dokumentacji odnotowano wysoką gorączkę, wzrost wskaźników zapalnych oraz obecność groźnych bakterii, w tym gronkowca złocistego MRSA i Klebsiella pneumoniae ESBL.
Przebieg stanu zapalnego według dokumentacji medycznej
Z dokumentacji medycznej przedstawionej redakcji wynika, że pomiędzy wizytami w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego w Radomiu a hospitalizacją w Szpitalu Miejskim w Radomiu stan zdrowia Piotra Kołodziejczyka uległ znacznemu pogorszeniu.
| Data | Placówka | Wartość CRP |
| 27.09.2024 | SOR Mazowiecki Szpital Specjalistyczny w Radomiu | 39,4 mg/l |
| 02.10.2024 | Przyjęcie do Szpitala Miejskiego w Radomiu | 141 mg/l |
| 23.10.2024 | Najwyższa odnotowana wartość podczas hospitalizacji | 313 mg/l |
Warto dodać , że norma wspólczynnika CRP jest od 00 -0,5. Dokumentacja ze Szpitala Miejskiego wskazuje na rozległy proces zapalny obejmujący tkanki miękkie, kości przodostopia i śródstopia, obecność martwaków kostnych oraz konieczność wielokrotnych interwencji chirurgicznych. Jak widać gdyby szpital na Józefowie zareagowł natychmiast to nie było by problemu.
Zdaniem Piotra oraz zgodnie z argumentacją przedstawioną w pozwie ( Piotr pozwał szpital na Józefowie) przebieg choroby i późniejsze rozpoznania medyczne rodzą pytania dotyczące wcześniejszej diagnostyki i leczenia. Kwestie te stanowią jeden z głównych elementów sporu będącego obecnie przedmiotem postępowania sądowego.
24 października 2024 roku przeprowadzono zabieg chirurgiczny polegający na usunięciu martwaków kostnych oraz martwiczych tkanek lewej stopy. Po zabiegu i wdrożeniu intensywnej antybiotykoterapii wskaźniki zapalne zaczęły stopniowo spadać.
Bezspornym pozostaje natomiast fakt, że po przyjęciu do Szpitala Miejskiego wdrożono intensywną diagnostykę, leczenie operacyjne oraz antybiotykoterapię, które doprowadziły do opanowania zakażenia i uratowania kończyny przed amputacją.
Poniżej fotografia naszego kolegi
na wózku inwalidzkim tuż po szóstej operacji

Sprawa trafia do sądu
Sprawa została skierowana na drogę postępowania cywilnego. W pozwie zawarto zarzuty dotyczące przebiegu leczenia i diagnostyki. Ocena tych zarzutów należy do właściwych organów i sądu. Lekarze czyli Artur M i Roman P zostali podani do Prokuratury za błąd medyczny.
Operacja numer siedem
Przed Piotrem znajduje się kolejny etap leczenia związany z rekonstrukcją stopy. Koszt operacji, hospitalizacji, pobytu i rehabilitacji może wynieść około 100 000 złotych. To i tak „tanio” ponieważ zanosiło się na 150.000 zł, a może nawet więcej. W określonych sytuacjach przepisy przewidują możliwość ubiegania się o zwrot kosztów świadczeń zdrowotnych finansowanych prywatnie. Konkretnie wtedy kiedy świadczenie należy do koszyka świadczeń gwarantowanych a NFZ i tak go nie refunduje. Trzeba wziąć faktu rei domagac się zwrotu. Należy na się to jak psu kosć.
Zbiórka
W związku z kosztami dalszego leczenia uruchomiona została publiczna zbiórka.
LINK DO ZBIÓRKI:
[KILKNIJ TUTAJ LINK]
Ponad tysiąc stron dokumentów
Redakcja zapoznała się z dokumentacją przekraczającą 1000 stron formatu A4. Publikowane są jedynie wybrane fragmenty materiału.
Dlaczego zdecydowaliśmy się opisać tę historię?
Bohaterem tej historii jest osoba, którą znamy od lat. Z reportera stał się bohaterem reportażu. Naszym celem jest przedstawienie udokumentowanej chronologii wydarzeń oraz pytań, które pozostają bez odpowiedzi. Niech ten artykuł będzie ku przestrodze.
Choroba, która zmieniła wszystko
Po pogryzieniu przez psa stan zdrowia Piotra zaczął się stopniowo pogarszać. Dla osoby chorującej na cukrzycę każdy stan zapalny wymaga szczególnej uwagi. Ten aspekt jest wielokrotnie podnoszony w dokumentacji i argumentacji strony powodowej. Zaniedbanie i oszczędności szpitala na Józefowie osadziły naszego kolegę na wózku inwalidzkim.
Politycy zamiast fachowców w zarządzie szpitala
Od wielu lat nasza Państwowa służba zdrowia jest5vtraktowana jak prywatny folwark i przechowalnia przed wyborami dla polityków. Nie inaczej jest w przypadku Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego na Radomskim Józefowie. Oto skład zarządu i rady nadzorczej wraz z przynależnością partyjną.
Zarząd spółki
Prezes Zarządu:
- Bożenna Pacholczak – Prezes Zarządu Partia PSL
Członkowie Zarządu:
- Łukasz Konrad Skrzeczyński – Członek Zarządu Partia: niegdyś KO
- Jakub Jacek Kolecki – Członek Zarządu-Partia KO
- Tomasz Sławomir Rybski – Członek Zarządu. Partia PSL
Rada Nadzorcza
W publicznie dostępnych rejestrach figurują m.in.:
- Mirosław Ślifirczyk-PSL
- Stanisław Brzózka -PSL
- Andrzej Jacek Oziębło-Partia KO
- Krzysztof Sławomir Zborowski
- Grzegorz Janduła- Partia KO
Zatem nie są to jacyś wybitni managerowie czy lekarze specjaliści w swoich dziedzinach. To politycy powsadzani na stołki z ramienia swoich Partii. Dla nich pacjent to tylko numer statystyczny. Chyba, że jest się politykiem opcji rządzącej wtedy SOR działa jak trzeba. Na Józefowie zwłaszcza.
Kiedy pacjent przestaje być numerem statystycznym
Zostawmy na chwile polityków przebranych w garnitury managerów i wróćmy do naszego tematu. Za każdym wynikiem badania i każdą kartą dokumentacji stoi człowiek. Historia Piotra przypomina, że niezależnie od wyniku postępowania skutki zdrowotne są faktem, z którym musi mierzyć się każdego dnia.
Przyszłość
Przed bohaterem niniejszego materiału pozostaje kolejny etap leczenia. Proces ten będzie wymagał czasu oraz znacznych środków finansowych. Dlatego redakcja informuje czytelników o prowadzonej zbiórce.
Szerszy kontekst
Historia Piotra nie jest pierwszą sprawą medyczną z regionu, która wywołała publiczną debatę. W przestrzeni medialnej komentowana była między innymi sprawa Teresy Ratuszyńskiej. Przywołujemy ten przykład jako element szerszej dyskusji o prawach pacjentów i funkcjonowaniu ochrony zdrowia. Niedługo szerzej zajmiemy się także i tą sprawą
Zakończenie
Nie wiemy jeszcze, jaki będzie ostateczny wynik postępowania sądowego. Wiemy natomiast jedno – za każdą stroną akt, za każdym wynikiem badania i za każdą decyzją administracyjną stoi konkretny człowiek. Jedno jest pewne Politykom wciśniętym w garnitury managerów Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego będziemy patrzeć na ręce. Mamy więcej informacji ale nie wszystko na raz. Do sprawy będziemy wracać.
AUTOR: A.P